Platforma samodzielnie musiałabyś zdobyć 30% głosów lub nieco więcej. Czy to jest możliwe? Moim zdaniem dość mało realne, a w związku z tym także 5% próg wyborczy dla samodzielnych komitetów nie wydaje się w tych wyborach aż tak mało realny.
PiS chciał w ten sposób – i do tego jeszcze nieudolnie – wytargować od Rosjan wrak Tupolewa. Czyli krótko mówiąc był gotów poświęcić jedną z najważniejszych dla nas kwestii geopolitycznych - wspieranie Ukrainy - dla elementu czysto sentymentalnego. Dla wraku, który zupełnie nic nam nie daje. I do tego na końcu go nie dostać.
PiS jako sukces przedstawia to, że nikt z Grupy Wyszehradzkiej nie otrzymał ważnego stanowiska, a Frans Timmermans najprawdopodobniej będzie nadal wiceszefem Komisji Europejskiej. To jest sukces rozumiany dużo bardziej "inaczej" niż ja jestem "sprawny inaczej", a osoby LGBT "kochają inaczej"...
Być może upojony europejskim sukcesem tak zwany zakon PC postanowił się go pozbyć jako niepewnego elementu liberalnego i dlatego – na początek - pozbawił go wszelkich wpływów. Szczerze mówiąc nieśmiało stawiałbym na taką tezę.
Zdają sobie sprawę, że z powodu dzisiejszego, ścisłego sojuszu PiSu z dyrektorem Radia Maryja oraz z racji tego, że kierownictwu PiS jest dziś - z powodów wyłącznie politycznych - na rękę kreować się na jednego obrońcę moralności i Kościoła, niewygodne jest przypominanie poglądów świętej pamięci Lecha Kaczyńskiego w kwestii aborcji oraz przywoływanie wypowiedzi ojca Tadeusza Rydzyka pod adresem świętej pamięci Marii Kaczyńskiej.
Na końcu tej drogi, jeśli teraz stanie się po stronie słusznego społecznego gniewu, będzie po prostu oddanie zabójcy Kristiny tłumowi. No bo po co tracić czas na prokuraturę i sąd? Jeśli sprawa jest jasna, sprawiedliwość mogą wymierzyć przecież słusznie wzburzeni mordem mieszkańcy zebrani pod aresztem.
Jak mówił kiedyś były poseł PiS-u: gdy w obecności prezesa użyłem słowa nadzór, miałem wrażenie. że uderzyłem go w strefy erogenne. Powiedzmy sobie więc szczerze – wolny, polski samorząd jest po prostu czymś, co stoi w absolutnej sprzeczności z tym wrodzonym odruchem prezesa Kaczyńskiego.
Nie mogę mu życzyć sukcesów politycznych. Bo wtedy – w moim najgłębszym przekonaniu – w przeważającej liczbie spraw, po prostu nie życzyłbym dobrze Polsce. Dlatego Panie Prezesie, z okazji urodzin życzę Panu zdrowia, a przede wszystkim zbawienia wiecznego, która jest przecież celem każdego człowieka.