Przejdź do głównej treści

Psy, które ratują życie. Wolontariusze z Uścikowa szkolą psich bohaterów

| MP | Nasze hobby

Ich służba to wolontariat, ale dla wielu zaginionych – szansa na życie. Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza z Uścikowa, działająca w powiecie obornickim, szkoli psy, które potrafią odnaleźć człowieka tam, gdzie zawodzi technologia. Ich codzienną pracę pokazano w materiale TVP3 Poznań „Wspólne popołudnie”, wyemitowanym 2 stycznia 2026 r.

Wolontariat, który ratuje ludzi

Na terenie powiatu obornickiego działa wyjątkowy zespół – Grupa Poszukiwawczo-Ratownicza z psami OSP Uścikowo. To pasjonaci, którzy poświęcają swój wolny czas na szkolenie czworonożnych ratowników i wspierają zawodowe służby w poszukiwaniach osób zaginionych.

Jak mówił w materiale st.asp. Przemysław Krzystoń , przedstawiciel Państwowej Straży Pożarnej -  „Bardzo często korzystamy z pomocy grupy z Uścikowa przy poszukiwaniach osób zaginionych na terenach leśnych i niezurbanizowanych. Jednostka jest mobilna i zawsze gotowa do działania.”

Zespół to człowiek i pies

W studiu TVP3 pojawili się: Adam Radziwołek – naczelnik OSP Uścikowo i ratownik, Anna Baranowska, Agata Łukaszyk, Maciej Piechowiak oraz Agnieszka Rybaczyk – przewodnicy  i instruktorzy psów ratowniczych. Towarzyszyły im psy: Enso, Weno, Saba i Hela, które na co dzień uczestniczą w ćwiczeniach terenowych.

– „Jesteśmy grupą pasjonatów psów, działamy charytatywnie, by wspierać straż i policję w poszukiwaniach ludzi. Trenujemy trzy–cztery razy w tygodniu” – wyjaśniał w materiale filmowym Wojciech Wieliński, naczelnik GPR OSP Uścikowo - W każdej parze człowiek i pies tworzą zespół. Ćwiczą razem, 3-4 razy w tygodniu, uczą się komunikacji i zaufania – to właśnie ono decyduje o skuteczności działań.

Jak psy odnajdują zaginionych?

W odróżnieniu od tradycyjnych psów tropiących, które ruszają po śladzie zapachowym, psy z Uścikowa pracują metodą wyszukiwania tzw. górnego zapachu.

Jak tłumaczył Agnieszka Rybaczyk, instruktor i przewodnik: „Na ogół myślimy, że pies musi dostać próbkę zapachu, po czym idzie po śladzie. Nasze psy szkolone są inaczej – potrafią odnaleźć każdą żywą osobę, nawet gdy śladu nie ma, jak na gruzowiskach. Reagują na zapach unoszący się w powietrzu, a nie ten pozostawiony na ziemi. Podczas akcji teren dzielony jest na sektory, a każdy zespół – przewodnik i pies – sprawdza swój obszar. Po wykryciu zapachu pies szczeka lub w inny sposób sygnalizuje obecność człowieka i czeka na przybycie ratowników.”

Wolontariat, który wymaga poświęcenia

Jak wyjaśniła Anna Baranowska, członkowie grupy poświęcają średnio 70 godzin miesięcznie na szkolenia i akcje. „Robimy to w swoim wolnym czasie. To nasze psy domowe, ale muszą regularnie trenować, żeby skutecznie pomagać.” Ich praca to także ciągła nauka. Jak zauważył Maciej Piechowiak: „Zaufanie to podstawa. W trudnych warunkach pies musi ufać przewodnikowi, a przewodnik – psu.”

Warto wiedzieć:

  • Siedziba grupy: OSP Uścikowo, gmina Oborniki
  • Liczba członków: 16 przewodników
  • Charakter działalności: wolontariat, wsparcie PSP, policji i PCK
  • Treningi: 3–4 razy w tygodniu, w tym ćwiczenia terenowe

Zachęcamy do obejrzenia cąłego materiału:

Materiały o PGR OSP Uscikowo publikowane przez eoborniki.pl: