fbpx

PiS straci władzę w sejmiku śląskim. Co o tym myśli Jarosław Kaczyński?

Kaczyński uważa że przeciwnie. Że Chełstowski zdradził bo PiS na Śląsku za mało postawił na miernoty. Że działacze PiS na Śląsku powinni być jeszcze większymi miernotami. I powinno się wobec nich stosować jeszcze większy wojskowych dryl.

 

Dziś krótko. PiS właśnie stracił władzę w sejmiku śląskim. Należący do partii Jarosława Kaczyńskiego marszałek Jakub Chełstowski przeszedł na stronę opozycji. Co o tym myśli Jarosław Kaczyński? 

Jako były członek PiS-u mogę napisać, że prawdopodobnie sytuacja ma się tak: przez ostatnie 4 lata różni pisowscy kacykowie – w zdecydowanej większości intelektualne miernoty – wydawały prawdopodobnie Chełstowskiemu polecenia. Kazały mu coś robić w trybie wojskowego drylu. Do czegoś zmuszały. 

Być może Chełstowski miał jakiś swój dorobek, a jak chłopca na posyłki próbowali go traktować ludzie bez dorobku właśnie. Ludzie, którzy uważają, że skoro Kaczyński może wydawać rozkazy, to oni - mali, lokalni Kaczyńscy – też mogą. Nie zdają sobie sprawy, że między nimi a prezesem jest jednak różnica formatu. Nie zdają sobie z tego sprawy, bo zwyczajnie formatu nie mają. Zresztą prezes bardzo dba o to, żeby go nie mieli, bo miernoty i ludzie bez dorobku z natury są bardziej zdyscyplinowani. 

No więc lokalne miernoty próbowały – jak Kaczyński – rozkazywać Chełstowskiemu. No i pewno w końcu coś w Chełstowskim pękło. Zdecydował się na zmianę. Co o tym myśli Jarosław Kaczyński? 

Jarosław Kaczyński nie myśli, że może ten bunt bierze się z tego, że przekroczono granicę stosowania wojskowego drylu. Że może na przyszłość, partyjnymi zwierzchnikami Chełstowskiego powinni być ludzie z dorobkiem. Nie. Kaczyński uważa że przeciwnie. Że Chełstowski zdradził bo PiS na Śląsku za mało postawił na miernoty. Że działacze PiS na Śląsku powinni być jeszcze większymi miernotami. I powinno się wobec nich stosować jeszcze większy wojskowych dryl. 

Krótko mówiąc to wszystko, co być może doprowadziło do kryzysu na Śląsku nie powinno być wyeliminowane, ale powinno się tego zastosować jeszcze większą dawkę. Jak mówił świętej pamięci Ludwik Dorn: ma być tak samo tylko bardziej! 

To właśnie myśli Jarosław Kaczyński, kiedy traci władzę w sejmiku śląskim.

                                                                            Jan Filip Libicki