Oszustwo „na akcje Orlenu”. Senior z Wągrowca stracił 153 tys. zł

73-letni mieszkaniec Wągrowca stracił 153 tysiące złotych po fałszywej inwestycji w akcje Orlenu. Oszuści wykorzystali reklamę w mediach społecznościowych i zdalny dostęp do komputera seniora.
Kolejny mieszkaniec regionu padł ofiarą oszustów podszywających się pod doradców inwestycyjnych. Tym razem 73-letni mieszkaniec Wągrowca stracił 153 tysiące złotych, wierząc, że inwestuje w akcje koncernu paliwowego.
Cała sytuacja rozpoczęła się w maju 2026 r., gdy senior natknął się na reklamę inwestycji na Facebooku. Ogłoszenie obiecywało szybkie i wysokie zyski z inwestowania w akcje spółki Skarbu Państwa. Po kliknięciu w reklamę z mężczyzną skontaktował się rzekomy broker.
Przestępca przekonał seniora do założenia konta na platformie inwestycyjnej, a następnie kont w Revolut i nowym banku. Polecił także zainstalowanie aplikacji AnyDesk, która umożliwia zdalny dostęp do komputera. Według instrukcji oszustów senior zatwierdzał kolejne przelewy. Pieniądze trafiały na konto Revolut, skąd miały być przeznaczane na inwestycje.
Przełom nastąpił dopiero wtedy, gdy mężczyzna otrzymał informację o konieczności przelania kolejnych 83 tysięcy złotych. Chciał wypłacić środki ze swojego wieloletniego konta bankowego i przedwcześnie wykupić obligacje. Podczas rozmowy z pracownicą banku dowiedział się, że ktoś wcześniej złożył już dyspozycję wykupu obligacji. Wtedy zrozumiał, że padł ofiarą oszustwa.
Na oficjalnej stronie ORLEN opublikowano specjalne ostrzeżenie przed tego typu oszustwami. Spółka informuje, że przestępcy bezprawnie wykorzystują nazwę firmy, logo oraz wizerunki osób publicznych i instytucji państwowych, by uwiarygodnić fałszywe inwestycje. ORLEN podkreśla również, że nie prowadzi inwestycji gwarantujących szybkie zyski ani ofert związanych z kryptowalutami.
Koncern przypomina także, że inwestowanie w akcje ORLEN przez inwestorów indywidualnych możliwe jest wyłącznie za pośrednictwem licencjonowanych domów maklerskich oraz banków prowadzących działalność maklerską. Lista takich podmiotów znajduje się na stronie Komisji Nadzoru Finansowego.
Policjanci zwracają uwagę, że schemat działania sprawców jest niemal zawsze taki sam. Oszuści publikują reklamy w mediach społecznościowych lub wyszukiwarkach internetowych, a następnie kontaktują się telefonicznie z potencjalną ofiarą. Kolejnym krokiem jest nakłonienie do instalacji programów umożliwiających zdalny dostęp do urządzenia.
Dzięki takim aplikacjom przestępcy mogą przejąć kontrolę nad komputerem, uzyskać dostęp do bankowości elektronicznej i wyprowadzić pieniądze z konta.











