fbpx

Burmistrz walczy o BOWĘ

Nie chcemy pozwolić, aby lata poświęcone na budowanie firmy BOWA i nasze zaangażowanie zostały zniweczone przez wątpliwe moralnie działania, prowadzone pod płaszczykiem wzniosłych haseł. Dlatego zwracamy się z prośbą o pomoc w naszej walce o przetrwanie. Tymi słowami do burmistrza Tomasza Szramy zwróciło się niemal 400 zagrożonych zwolnieniem pracowników firmy BOWA Polska Sp. z o.o., pochodzących z Obornik i okolicznych miejscowości.

Ich desperacki apel jest wynikiem zaskarżenia do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Poznaniu (przez dwie rodziny sąsiadujące z firmą) decyzji środowiskowej, dotyczącej rozbudowy firmy, wydanej przez wójta Suchego Lasu. Jest to sytuacja o tyle trudna, iż w przypadku gdy SKO decyzję uchyli, firma nie będzie mogła kontynuować szeroko zakrojonej produkcji. Jednocześnie podpisane zobowiązania i kontrakty, z których spółka nie będzie miała szansy się wywiązać, zmuszą jej zarząd do likwidacji oddziału w naszym kraju. Tym samym pozbawiając blisko 500 osób miejsc pracy.

W ubiegłym tygodniu w Złotkowie burmistrz Tomasz Szrama spotkał się z wójtem Suchego Lasu Grzegorzem Wojterą, a następnie z prezesem firmy BOWA Michałem Szeszułą. Na spotkaniu tym Tomasz Szrama zaproponował w przypadku uchylenia decyzji przez SKO, lokalizację firmy na terenie gminy Oborniki. Burmistrz Obornik zaprezentował trzy tereny inwestycyjne, pierwszy przy drodze nr 11 między Bogdanowem a Ocieszynem, drugi przy ul. Łukowskiej, a trzeci w Łukowie. Na spotkaniu z pracownikami spółki Tomasz Szrama zadeklarował wszelką możliwą pomoc prawną w utrzymaniu fabryki, a co za tym idzie miejsc pracy dla tak wielu Oborniczan.