Festiwal nieskuteczności i przegrana KS Auto Wicherek
Wynikiem 1:2 zakończyło się zaległe spotkanie w ramach 9. kolejki II ligi Futsalu, w którym Auto Wicherek Oborniki podejmował drużynę Cuprum Polkowice. Gra oborniczan przez większą część spotkania wyglądała dobrze, jednak w decydujących momentach zabrakło szczęścia oraz instynktu zabójcy.
Tylu niewykorzystanych sytuacji bramkowych nie widzieliśmy dawno w meczach Auto Wicherka. Na szczególną pochwałę zasługuje niezastąpiony niedzielnego popołudnia dla polkowiczan bramkarz tej drużyny, gdyż robił co mógł, żeby piłka nie wpadła do jego siatki. Był to wyjątkowo pechowy dzień dla naszych napastników, gdyż piłka po ich strzałach lądowała to poza bramką rywali, to na słupkach i poprzeczce, albo w rękach bramkarza zespołu Cuprum Polkowice.
Los w stronę naszych zawodników odwrócił się tylko raz, kiedy to gola, z pomocą bramkarza gości, zdobył Mikołaj Siwecki, który z całej siły wstrzelił piłkę w pole karne, a tą do własnej bramki skierował polkowicki golkiper. Bramka została jednak zapisana na konto naszego zawodnika.
Auto Wicherek nie zasłużył w tym spotkaniu na porażkę, jednak futbol jest bezlitosny, i żeby nie przegrać trzeba strzelić o jedną bramkę więcej od przeciwnika. W niedzielę ta sztuka udała się zawodnikom Cuprum Polkowice. Być może w następnym spotkaniu skuteczność będzie po naszej stronie.
K.S. Auto Wicherek Oborniki 1:2 Cuprum Polkowice
gole: Mikołaj Siwecki





