Smutny koniec poniedziałkowej sesji RM w Obornikach
Poniedziałkowa sesja Rady Miejskiej w Obornikach miała bardzo smutny finał. Radny Bogdan Bukowski, znany ze swej porywczości, tym razem wzbudził ogólne oburzenie.
Już podczas poprzedniej sesji RM próbował prowokować Władysława Haraja. Ten jednak wyrzuty, że jest zatrudniany przez syna w publicznej spółce traktował bardzo obcesowo. Na poniedziałkowej sesji Bogdan Bukowski powrócił do tego tematu. Odpowiedź uzyskał od Prezesa PGKiM Sławomira Haraja, który jednoznacznie podkreślił, że Władysław Haraj jest zatrudniony na swoim stanowisku ze względu na doświadczenie. Nie jest to też cały etat tylko pół.
W ostatniej części sesji Bogdan Bukowski nie tylko wrócił jeszcze raz do tego wątku, ale także stwierdził, że Prezes PGKiM okłamał go udzielając mu odpowiedzi na jedno z pytań. Na tym jednak nie poprzestał. Skierował się w stronę radnego Władysława Haraja, któremu powiedział, że "wychował syna kłamcę". Chwilę wcześniej burmistrzowi zarzucił, że "kupił sobie wszystkie gazety". Nie może więc dziwić, że po chwili sala sesyjna opustoszała. Wraz z burmistrzem na znak prostestu opuściło obrady większość radnych.
Pawłowi Drewiczowi pozostało więc już tylko zamknięcie obrad.

