fbpx

Poznańskie dixielendowe święto.

diks1

 

Przy wsparciu sponsorów i zaangażowaniu organizatorów w dniach 16 i 17 września odbył się kolejny VIII Poznań Old Jazz Festival. Miłośnicy tego spontanicznego i radosnego brzmienia mieli swoje święto. Dixielandem można było się delektować  praktycznie całą sobotę 17 września.

Tradycyjnie organizatorzy przygotowali warsztaty jazzowe dla młodych adeptów tego gatunku. Odbyły się one 16 września w Zespole Szkół przy ulicy Prądzyńskiego.

17 września od godziny 11.00 rozpoczęła się Parada Nowoorleańska z udziałem zaproszonych na festiwal zespołów / dla nie zorientowanych jest to przemarsz zespołów grających podczas marszu znane standardy jazzowe /. Kapele przeszły od Starego Browaru ulicami Półwiejską i Wrocławską do Starego Rynku. Dodatkową atrakcją parady była grupa taneczna „Swing Craze” tańcząca przed idącymi jazzmanami. Grupa ta propaguje popularny w latach 30 XX wieku taniec lindy hop od którego wzięły się jive i rock’n roll. Paradę zakończyły krótkie występy zespołów w ogródkach tamtejszych restauracji i pubów.

Kluczowym punktem festiwalu był koncert galowy który tradycyjnie odbył się w Centrum Kongresowo-Dydaktycznym Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu. Tegoroczną galę jak w latach ubiegłych rozpoczął robiący zdecydowane postępy poznański big band „Happy Jazz Band”. W skład big bandu wchodzą absolwenci oraz uczniowie i studenci poznańskich szkół muzycznych.

Z kolei na scenie pojawił się poznański sekstet „Dixie Company” oraz zaproszeni goście czyli wokalista z Hanoweru Paul Harwin oraz puzonista zespołu „Five O’Clock Orchestra” Jakub Moroń. Utwory „All Of  Me”  i „Bei Mir Bist Shein” wykonane przez Paula Harwina szczególnie przypadły do gustu publiczności.

Niemieckie trio „Jazzpolizei” poza tradycyjnymi instrumentami wykorzystuje  także megafon. Grupa zagrała między innymi standard „ Basin Street Blues” w którym niepowtarzalne solo na suzafonie wykonał Mathias Grabisch.

Kolejni wykonawcy to „Presovsky Dixieland”  ze Słowacji. „Ice Cream” to jeden ze standardów który usłyszeliśmy w wykonaniu tego zespołu.

Występ częstochowskiej „Five O’Clock Orchestry” zakończył galę tegorocznego festiwalu. W wykonaniu zespołu usłyszeliśmy między innymi standard z repertuaru Louisa Armstronga „What a Wonderful World”, a wspaniałe solówki lidera zespołu, kornecisty Tadeusza Ehrhardta  Orgielewskiego stanowiły crème de la crème tego występu.

Pełen ekspresji taniec w wykonaniu grupy „Swing Craze” towarzyszył występującym zespołom.

Głównym organizatorem tych festiwali od samego początku czyli od 2009roku jest poznańska kapela „Dixie Company”. To właśnie dzięki nim miłośnicy starego dobrego jazzu mieli kolejną wspaniałą ucztę duchową.