Rogoźno. Odsłonięto ławeczkę Wojciechy Dutkiewicz

Na Placu Karola Marcinkowskiego w Rogoźnie odsłonięto ławeczkę Wojciechy Dutkiewicz. Uroczystość zgromadziła mieszkańców, którzy wspólnie uczcili pamięć nauczycielki, powstańczyni i twórczyni zalążków muzeum.
W słoneczny, kwietniowy piątek [data] w centrum Rogoźna odbyło się uroczyste odsłonięcie ławeczki upamiętniającej Wojciechę Dutkiewicz. Wydarzenie przyciągnęło mieszkańców oraz gości, którzy chcieli oddać hołd jednej z najważniejszych postaci w historii miasta.
Ławeczka stanęła na Placu Karola Marcinkowskiego i od teraz będzie przypominać o „Pani Acie” – nauczycielce, uczestniczce Powstania Wielkopolskiego i społecznikce, która przez lata budowała lokalną tożsamość.
Symbol pamięci i wspólnoty
Odsłonięta instalacja to odlew z brązu, którego autorami są rzeźbiarze Aneta i Maciej Jagodzińscy. Głównym fundatorem pomnika jest Jacek Wojciechowski, a inicjatywa wyszła m.in. od Lucyny i Jacka Bełchów.
W realizację projektu zaangażowało się szerokie grono mieszkańców – lista darczyńców obejmuje ponad 90 osób. Zbiórki prowadzone były m.in. przez Towarzystwo Przyjaciół Rogoźna.
Podczas uroczystości przypomniano sylwetkę Wojciechy Dutkiewicz – osoby, która nie tylko brała udział w Powstaniu Wielkopolskim, ale również przez lata uczyła kolejne pokolenia i stworzyła podstawy dzisiejszego Muzeum Regionalnego w Rogoźnie.
„Osierociła kilka pokoleń rogoźnian”
Nowa ławeczka ma wymiar nie tylko historyczny, ale również symboliczny. Jak podkreślano podczas wydarzenia, mimo że nie miała własnej rodziny, wychowała i ukształtowała wiele pokoleń mieszkańców.
Jej postać przedstawiona została jako spokojna, pełna troski i ciepła – bliska każdemu, kto pamięta ją jako nauczycielkę i przewodniczkę po historii regionu. Od teraz każdy może „przysiąść się” do Pani Aty – symbolicznie spotkać się z nią i wrócić do wspomnień.
Część artystyczna i wpisy do księgi
Po części oficjalnej uczestnicy wydarzenia mogli wpisać się do księgi pamiątkowej. Nie zabrakło również programu artystycznego.
Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 3 im. Powstańców Wielkopolskich w Rogoźnie przygotowali występ, którego finałem było wykonanie francuskiej piosenki „Skowronek”. To nawiązanie do pasji patronki, która przez lata uczyła języka francuskiego.
Życie i działalność Wojciechy Dutkiewicz
Wojciecha Dutkiewicz urodziła się 23 kwietnia 1896 r. w Rogoźnie, w rodzinie o silnych tradycjach patriotycznych. Jej dziadek uczestniczył w Powstaniu Listopadowym, a wuj zginął w Powstaniu Styczniowym. Dorastała przy ul. Kościuszki 31, gdzie wyniosła z domu wartości, które towarzyszyły jej przez całe życie.
Już jako młoda osoba wykazywała ogromne ambicje edukacyjne. Ukończyła Wyższą Szkołę Dziewcząt w Rogoźnie, zdała maturę w Poznaniu i podjęła studia romanistyczne we Fryburgu w Szwajcarii. Dyplom uzyskała w 1915 r., a rok później nostryfikowała go w Poznaniu.
W czasie Powstania Wielkopolskiego aktywnie włączyła się w działania niepodległościowe. Pracowała jako sanitariuszka oraz tłumaczka, wspierając rannych i współpracując z dowództwem frontu. Za udział w powstaniu otrzymała stopień podporucznika.
Po powrocie do Rogoźna związała swoje życie z edukacją. Uczyła w różnych placówkach, a po II wojnie światowej przez wiele lat pracowała w Liceum Ogólnokształcącym im. Przemysława II. W czasie okupacji prowadziła tajne nauczanie i działała w strukturach Armii Krajowej.
Szczególne miejsce w jej działalności zajmuje tworzenie muzeum. W 1967 r. zorganizowała w swoim domu pierwsze zbiory historyczne, które stały się fundamentem dzisiejszego Muzeum Regionalnego. Była również aktywną działaczką społeczną – angażowała się w działalność PCK, Związku Nauczycielstwa Polskiego, opiekowała się miejscami pamięci i wspierała młodzież.
Zmarła 28 stycznia 1990 r. w Rogoźnie. Pozostawiła po sobie nie tylko dorobek edukacyjny i historyczny, ale także pamięć o osobie pełnej życzliwości i oddania drugiemu człowiekowi.
Ławeczka na Placu Karola Marcinkowskiego ma szansę stać się jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w Rogoźnie – nie tylko jako element przestrzeni miejskiej, ale przede wszystkim jako żywa lekcja historii.













