Przejdź do głównej treści

Ceny ropy naftowej są najwyższe od niemal dwóch lat (film)

| newseria.pl | Gospodarka

Globalny popyt na ropę – wraz z rozmrażaniem światowej gospodarki – powinien w tym roku wzrosnąć o kilka procent. To mogłoby pociągnąć za sobą wzrost cen tego surowca na rynkach, co nie jest wykluczone, ale dalsze zwyżki nie są raczej poparte fundamentami. Tym bardziej że kraje OPEC+ ponownie zwiększają produkcję, przygotowując się na rosnące zapotrzebowanie. Na razie jednak odbudowę popytu zaburza trudna sytuacja społeczna i gospodarcza w Indiach.

 Indie są jednym z największych konsumentów ropy naftowej i paliw na świecie, trzecim po Stanach Zjednoczonych i Chinach, w związku z czym tamtejsze problemy gospodarcze, ale przede wszystkim społeczne istotnie wpływają na popyt na ropę naftową – tłumaczy w rozmowie z agencją informacyjną Newseria Biznes Dorota Sierakowska, analityczka Domu Maklerskiego Banku Ochrony Środowiska. – Jednocześnie Indie są jednym z największych importerów ropy naftowej na świecie. W ostatnich miesiącach były bardzo wrażliwe na podwyższone ceny tego surowca na globalnym rynku, więc popyt na ropę naftową w ostatnim czasie już zaczął tam być nieco słabszy, co wynikało z wyższych cen, natomiast pandemia okazała się dodatkowym ciosem.

W pierwszej połowie kwietnia kraje OPEC+ podjęły decyzję o zwiększeniu wydobycia ropy naftowej i nawet sytuacja pandemiczna w Indiach nie spowodowała jej zmiany. Zaplanowane na koniec ubiegłego miesiąca kolejne wideospotkanie zostało bowiem odwołane. Grupa OPEC+ zdecydowała o podniesieniu wydobycia o 350 tys. baryłek dziennie od maja i o 450 tys. od czerwca, zaś Arabia Saudyjska wycofała się z jednomilionowego cięcia.

Porozumienie producentów ropy naftowej zostało zawarte w listopadzie 2016 roku i zakładało obniżenie produkcji o 1,2 mln baryłek dziennie, co miało podnieść ceny gwałtownie taniejącego wówczas surowca. O ile w połowie 2014 roku za baryłkę teksańskiej WTI trzeba było płacić 100 dol., o tyle półtora roku później jej cena spadła do ok. 35 dol., najniżej od ponad dekady. Po porozumieniu ceny zaczęły rosnąć, w drugiej połowie 2018 roku przekraczając 70 dol. Wybuch pandemii, przerwanie łańcuchów dostaw i przepełnione tankowce, które nie mogły zrzucić ładunku, spowodowały chwilowy dołek, a ceny spadły poniżej 20 dol. za baryłkę, potem ustabilizowały się na poziomie 40–45 dol., by na przełomie października i listopada 2020 roku zacząć piąć się w górę aż do obecnych 65 dol. za baryłkę.

– Na razie wiele wskazuje na to, że dalsze zwyżki raczej nie są poparte fundamentami, zwłaszcza w obliczu tego, że OPEC+ wycofuje się z wcześniejszych cięć. Ten proces już się rozpoczął i kolejne miesiące będą upływać pod znakiem rosnącej produkcji ropy naftowej – mówi Dorota Sierakowska. – Dochodzą też pytania o to, w jak szybkim tempie będzie rosła produkcja w Stanach Zjednoczonych, ponieważ tam firmy na razie są ostrożne, ale z pewnością też będą chciały wykorzystać wyższe ceny ropy naftowej na globalnym rynku.

W 2021 roku spodziewany jest wzrost popytu na ropę o 4–5 proc. w stosunku do roku 2020. W ubiegłym roku największe tąpnięcie miało miejsce wiosną, kiedy zapotrzebowanie na czarny surowiec wraz z zatrzymaniem światowej gospodarki spadło aż o jedną czwartą.

– W późniejszych miesiącach popyt się odradzał i w tym roku też to będziemy obserwować. Natomiast będzie to w dużej mierze uzależnione od tego, jak dynamicznie światowa gospodarka będzie wychodzić z pandemii, a to jest czynnik, który jest obecnie najbardziej nieprzewidywalny na świecie – podkreśla analityczka DM BOŚ. – Jeżeli będziemy mieli do czynienia z optymizmem dotyczącym wychodzenia światowej gospodarki z pandemii, to ropa naftowa będzie na tym zyskiwać i wtedy mogą się ewentualnie pojawić szanse podtrzymania tych relatywnie wysokich cen. Natomiast to w dużej mierze już zostało uwzględnione przez inwestorów wcześniej.

Dorota Sierakowska ocenia, że dopasowanie się krajów OPEC+ do sytuacji na świecie związanej z popytem na ropę naftową było zaskakująco dobre, a teraz rozszerzony kartel spodziewa się, że globalna gospodarka będzie się odbudowywać po pandemii, co w drugiej połowie roku może nawet doprowadzić do chwilowego deficytu podaży na rynku ropy naftowej. Ceny surowca już przełożyły się na ceny paliw na stacjach benzynowych. Benzyna i olej napędowy kosztują wyraźnie powyżej 5 zł za litr (w przypadku benzyny 98 powyżej 5,5 zł), a analitycy spodziewają się dalszych wzrostów.

– Wiele wskazuje na to, że ten wzrost popytu na ropę naftową i wzrost podaży tego surowca będzie w tym roku raczej zrównoważony, bo zarówno OPEC+, jak i producenci amerykańscy bardzo uważnie śledzą teraz sytuację. Nie chcą zrobić falstartu, jeśli chodzi o zbyt dużą produkcję – podsumowuje analityczka rynków surowcowych. 

Mistrzostwa świata w piłce nożnej to dziś nie tylko największe wydarzenie sportowe, ale też jedna z najważniejszych imprez marketingowych. Podczas tegorocznego mundialu FIFA testowała kolejne rozwiązania zwiększające potencjał komercyjny turnieju: zwiększyła liczbę grających drużyn, powierzyła orga…
Polska ma niższy poziom podłączenia mieszkańców do sieci kanalizacyjnej w porównaniu z pozostałymi krajami basenu Morza Bałtyckiego. W kraju funkcjonuje ok. 2,5 mln szamb i przydomowych oczyszczalni ścieków – wynika z raportu fundacji Race For The Baltic i Agencji Wspierania Ochrony Środowiska. Pro…
Utrzymane wysokości odszkodowań za co najmniej trzygodzinne opóźnienia lotu, przejrzysta cena biletu z bagażem podręcznym, zniesienie zasady „no-show" czy bezpłatny przydział miejsc dla dzieci obok opiekunów. To tylko niektóre z przyjętych przez instytucje unijne przepisów, które w większym stopniu…
Pierwsze nabory z Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności mają ruszyć w ciągu kilku tygodni. Na inwestycje, które wzmocnią bezpieczeństwo państwa, trafi 26 mld zł z Krajowego Planu Odbudowy. Połowa środków trafi do samorządów, a druga połowa do przedsiębiorstw i spółek Skarbu Państwa. Finansowanie obe…
Eksperci i przedsiębiorcy pozytywnie oceniają pierwsze miesiące działania Krajowego Systemu e-Faktur (KSeF), choć większe firmy lepiej poradziły sobie z jego wdrożeniem niż sektor MŚP. Ministerstwo Finansów prowadzi konsultacje w sprawie zmian w systemie, a specjaliści wśród najpotrzebniejszych wym…
Polska w ciągu ostatnich trzech dekad znacząco zmniejszyła dystans do najbogatszych państw Europy. Jak podkreślił prezydent Karol Nawrocki podczas Poland Future Summit, dotychczasowe i kolejne sukcesy gospodarcze są jednak zagrożone przez wskaźniki demograficzne, które stanowią czynnik ryzyka także…
Ryzykowne podejście zetek do inwestycji to mit – wskazuje badanie Erste TFI. Połowa inwestujących młodych wybiera bezpieczne instrumenty, a mniej niż co trzeci gotowy jest na większe ryzyko. Z kolei osoby, które nie inwestują, przyznają, że brakuje im do tego wiedzy – zarówno o mechanizmach inwesto…