Przejdź do głównej treści

30 proc. firm produkcyjnych musiało zredukować zatrudnienie

| Łukasz | Gospodarka

71 proc. firm produkcyjnych zapowiedziało, że nie planuje zwiększać zatrudnienia w najbliższych miesiącach, a prawie 30 proc. musiało już zredukować liczbę pracowników – wynika z badania Trenkwalder. Takie wyniki nie dziwią, gdy spojrzymy na dane o produkcji przemysłowej, która w kwietniu była o ponad 24 proc., a w maju o 17 proc. niższa niż przed rokiem. Trudna sytuacja jest np. w branży motoryzacyjnej, gdzie 39 proc. firm przeprowadziło zwolnienia, a 61 proc. obcięło wynagrodzenia. Jej poprawa potrwa co najmniej półtora roku.

Dla firm produkcyjnych prowadzenie działalności podczas pandemii jest dużo bardziej skomplikowane niż dla innych branż. Pracowników obsługujących linie produkcyjne nie da się zatrudniać w trybie home office. Firmy wciąż balansują pomiędzy koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa pracownikom a utrzymania produkcji i płynności finansowej. Jak wynika z badania przeprowadzonego w kwietniu przez agencję Trenkwalder, pracodawcy w pierwszej kolejności starali się utrzymać miejsca pracy. Dlatego też po ogłoszeniu stanu epidemii kierowali pracowników na zaległe urlopy wypoczynkowe, urlopy bezpłatne czy postojowe. Jednak  blisko 30 proc. firm produkcyjnych zredukowało swoje zatrudnienie w związku z kryzysem wywołanym pandemią koronawirusa, a jedynie 13 proc. z nich skorzystało ze świadczenia postojowego przyznawanego w ramach tarczy antykryzysowej.

– Zwolnienia dotyczyły przede wszystkim pracowników o najkrótszym stażu pracy, najmniej doświadczonych i których prace mogą wykonywać inni pracownicy – mówi agencji Newseria Biznes Wojciech Ratajczyk z agencji pracy Trenkwalder.

Badanie Trenkwalder było prowadzone w pierwszym miesiącu pandemii i wpływ kryzysu na dalsze redukcje zatrudnienia nie jest jeszcze znany. GUS raportuje w kwietniu rekordowy spadek zatrudnienia wynoszący 152 tys. etatów, co stanowi zmniejszenie zatrudnienia o 2,1 proc. w stosunku do analogicznego okresu w ubiegłym roku i 2,4 proc. w stosunku do marca 2020 roku. W maju stopa bezrobocia wzrosła do 6 proc., a bez pracy pozostawało milion osób.

 Co ciekawe, trzy czwarte firm, które dokonały redukcji etatów, nie przewiduje zwiększenia zatrudnienia. To oznacza, że w najbliższych tygodniach i miesiącach nastąpi stagnacja na rynku pracy. Dotyczy to głównie branży motoryzacyjnej, gdzie wystąpił spadek zamówień i potrzeba czasu, aby rynek znów się ożywił. Optymistyczne prognozy mówią, że pozytywne zmiany na rynku pracy będą możliwe dopiero po 2021 roku – podkreśla Wojciech Ratajczyk.

Z badania PZPM i KPMG wynika, że wszystkie firmy motoryzacyjne odnotowały w związku z pandemią spadek sprzedaży, a większość musiała mierzyć się z zakłóceniami w dostawach. Te problemy spowodowały, że 61 proc. podmiotów było zmuszonych obniżyć pensje pracowników, a 39 proc. nie ustrzegło się przed zwolnieniami. Prawie siedem na dziesięć firm wskazuje, że długotrwałym skutkiem pandemii będzie konieczność ograniczania zatrudnienia. Trudności dotyczą także obszaru produkcji odzieży i wyrobów tekstylnych oraz mebli.

– Branże, które świetnie sobie radzą dzisiaj, to logistyka związana z e-commerce, produkcja żywności i farmacja – mówi prezes agencji pracy Trenkwalder.

I to w tych branżach możliwe będzie zwiększanie liczby pracowników w najbliższych miesiącach. Kwietniowa ankieta Trenkwalder wskazuje, że takie plany ma 26 proc. firm. Zdecydowanie więcej (71 proc.) wstrzymuje się z tymi zamiarami.

 Wydaje się, że po kwietniu osiągnęliśmy dół krzywej spadku zatrudnienia. Z naszego badania wynika, że 86 proc. firm nie planuje dalszych zwolnień. Zatem teraz mówimy o nadchodzącej stagnacji na rynku pracy – podkreśla ekspert. – Świat był już niepewny przed wybuchem pandemii, dzisiaj firmy obawiają się przyszłości. Można powiedzieć, że planują swoje zasoby i swoje moce produkcyjne z dnia na dzień.

W takiej sytuacji dla firm kluczowa może okazać się praca tymczasowa, która – jak podkreślają pracodawcy – zapewnia im większą elastyczność zatrudnienia, w zależności od liczby zleceń. To może być szansa dla rynku, którym poważnie zachwiał stan pandemii. Agencje pracy zrzeszone w Polskim Forum HR informują, że 10 tys. pracowników tymczasowych straciło pracę z powodu koronawirusa w ciągu zaledwie półtora miesiąca od ogłoszenia kwarantanny narodowej. Ze względów logistycznych czy formalnych tylko niewielkiej części z tych osób udało się znaleźć nowe zatrudnienie u innego pracodawcy.

Napięcia w relacjach z USA skłaniają Unię Europejską i Kanadę do zacieśniania dwustronnych relacji. 
60 proc. firm budowlanych w Polsce doświadczyło wandalizmu na placach budowy, a 73,6 proc. – kradzieży. Głównymi celami przestępców są elektronarzędzia, miedź, paliwo oraz stal – wynika z badania BauWatch „Crime Report 2026”. Mimo to stosowanie środków bezpieczeństwa na budowach spadło, co w dużej…
Polacy marzą o własnych mieszkaniach, jednak dla wielu ich zakup pozostaje poza zasięgiem finansowym. Z badań SGH wynika, że ponad 42 proc. respondentów uznaje posiadanie własnego lokum za fundament poczucia bezpieczeństwa, a 69 proc. uzależnia od tego decyzję o założeniu rodziny. Rząd zwiększa inw…
Rozwój sztucznej inteligencji może paradoksalnie wzmocnić pozycję Głównego Urzędu Statystycznego. W świecie, w którym modele AI coraz częściej odpowiadają za wyszukiwanie i porządkowanie informacji, rośnie znaczenie wiarygodnych, dobrze opisanych i łatwo dostępnych danych publicznych.
Branża handlowa wciąż jest w procesie przygotowywania swojej infrastruktury na potrzeby zbiórki opakowań w ramach systemu kaucyjnego. Zdaniem ekspertów liczba punktów odpowiada dziś za około jedną czwartą zapotrzebowania krajowego. Konsumenci również narzekają na ten aspekt systemu, ale zwracają uw…
Luka płacowa, czyli różnice w zarobkach kobiet i mężczyzn, to wciąż powszechny problem w Unii Europejskiej. Niższe wynagrodzenia przekładają się na dysproporcje w wysokości emerytur. To z kolei naraża kobiety w wieku emerytalnym na ubóstwo. Parlament Europejski na ostatnim posiedzeniu wezwał Komisj…
– Stany Zjednoczone – mimo coraz ostrzejszej retoryki wobec Europy – nadal potrzebują silnych relacji transatlantyckich – przekonuje Antonia Ferrier, założycielka En Avant Strategies, firmy doradczo-strategicznej działającej na styku polityki, bezpieczeństwa i biznesu. Jak podkreśla, wzajemne relac…