fbpx

Silni kandydaci na listach wyborczych z numerem 2

Niekoniecznie liderzy list wyborczych do Sejmu RP zdobędą najwięcej głosów w bieżących wyborach w okręgu pilskim.

Okręg nr 38 obejmuje powiaty: chodzieski, czarnkowsko-trzcianecki, grodziski, międzychodzki, nowotomyski, obornicki, pilski, szamotulski, wągrowiecki, wolsztyński i złotowski. Mieszkańcy powiatu obornickiego będą mogli głosować na kandydatów do Sejmu RP spośród 5 list wyborczych. Co ciekawe lich liderzy nie wydają się wcale takimi mocnymi lokomotywami. Najlepsze wyniki mogą osiągnąć kandydaci z drugiej pozycji.

Lista numer 1 przypadła Koalicji Polskiej PSL. Jej liderem jest obornicki poseł Krzysztof Paszyk. Na całej liście znajdują się osoby związane z Polskim Stronnictwem Ludowym. Jest jeden wyjątek. To kandydat z numerem 2. Błażej Łukasz Parda (na zdjęciu) jest posłem z ramienia Kukiz' 15. W 2015 roku w wyborach parlamentarnych uzyskał 10.408 głosów, a w tym samym czasie Krzysztof Paszyk 3.345  

Kolejna lista to Prawo i Sprawiedliwość. Na czele listy tego komitetu znajduje się Krzysztof Czarnecki. Samorządowiec i zarazem były poseł ma za swoimi plecami młodą i ambitną posłankę. Marta Kubiak jest w pierwszej piątce listy jedyną kobietą. Może więc wypracować świetny wynik wyborczy.

Lista Lewicy stworzona została z kilku ugrupowań politycznych. Liderem listy został Dariusz Standerski z Wiosny. Tuż za jego plecami znalazł się Romuald Ajchler. Doświadczony polityk, a do tego wieloletni poseł będzie trudnym rywalem dla młodego reprezentanta Wiosny.

Numer 4 przypadł Konfederacji Wolność i Niepodległość. Liderem listy został Adam Urbański. 33-latek z Ruchu Narodowego ma jednak także wymagającego rywala. Jerzy Moeglich to członek partii Korwin. Startował choćby przed rokiem w wyborach samorządowych. To może ułatwić mu walkę o głosy poparcia.

Ostatnia listą z kandydatami do Sejmu RP jest Koalicja Obywatelska - nr 5. Liderką tej listy została Maria Malgorzata Janyska. Na drugim miejscu znajduje się poseł Jakub Rutnicki. Poseł z Szamotuł już w poprzednich wyborach pokazał swoją siłę i zdobył o kilka tysięcy większe zaufanie. Zapewne będzie tak i tym razem.